czwartek, 12 luty 2015

BABECZKI Z KASZY MANNY Z MUSEM OWOCOWYM od 8. miesiąca

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

BABECZKI Z KASZY MANNY Z MUSEM OWOCOWYM od 8. miesiąca

z cyklu PRZEPIŚNIK ŁAKOMCZUSZKA

Kolejny z cyklu bardzo prosty przepis na zdrowy i pyszny deserek dla niemowlaczków. Bardzo się staram, żeby urozmaicać posiłki mojego Synka, ale śniadania i desery nadal są dla mnie wyzwaniem. Znacznie łatwiej jest mi skomponować ciekawy obiad niż deser, który będzie czymś innym niż potartym owocem, kompotem, kisielkiem, albo chrupkiem kukurydzianym. Babeczki z kaszy manny są bardzo ciekawą i smaczną alternatywą dla takich podwieczorków.

 

120215

 

Bardzo ważne jest dla mnie pobudzanie zmysłów Krzysia. Lubię kiedy poznaje nowe konsystencje, albo smaki. Babeczki z kaszy manny mają konsystencję stałą, ale miękką i maluch bez problemu może samodzielnie wziąć je do rączki i zjeść. Dodatkowo, taki deser podaje się na zimno, co bardzo często jest nowością dla dziecka, bo rodzice zazwyczaj podgrzewają wszystkie posiłki niemowlaczków.
 
Z mojej perspektywy wielką zaletą takich babeczek z kaszy manny jest fakt, że można je zrobić z dużym wyprzedzeniem, a kiedy dziecko będzie głodne, w jednej chwili wyjąć, polać sosem i podać.
 
Bardzo ważna uwaga! Ja do przygotowania musu użyłam owoców leśnych, które dziecko może spożywać od 10. miesiąca życia.  Jeżeli Twój maluszek jest młodszy, przygotuj mus z owoców, które może jeść na danym etapie rozwoju np. jabłko i gruszka od 5. miesiąca, albo czarne jagody od 7. miesiąca). Można również użyć gotowego musu owocowego ze słoiczka.
 
Do przygotowania dwóch babeczek potrzebujemy:
100 ml przygotowanego mleka modyfikowanego 
5 łyżeczek kaszy manny błyskawicznej (ok. 20 g)
pół łyżeczki masła
 
Mus owocowy:
pół szklanki mrożonych owoców leśnych 
pół łyżeczki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
 
Mleko modyfikowane przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu*, wlewamy do rondelka i podgrzewamy. Kiedy mleko zacznie wrzeć**, dodajemy masło, a kiedy ono się rozpuści, wsypujemy kaszy manny. Teraz należy bardzo energicznie mieszać, aby nie powstały grudki. Kiedy wszystko się ze sobą dobrze połączy, garnek przykrywamy i odstawiamy na ok. 5 minut. W tym czasie foremki (ja użyłam nakrętek od butelek mojego Synka, bo mają ładny kształt:) delikatnie smarujemy masłem i po upływie 5 minut, wkładamy do nich naszą kaszę i czekamy do wystygnięcia. Po tym czasie możemy włożyć deserki do lodówki. 
Równocześnie warto przygotować mus owocowy, którym polejemy nasze babeczki. Do jego przygotowania użyłam garści mrożonych owoców letnich (truskawki, maliny, jagody, wiśnie). Owoce wrzucamy do garnuszka i gotujemy. Kiedy są już zupełnie miękkie, rozgniatamy. Jeżeli chcecie, aby owoce były bardziej gęste, możecie dodać do nich pół łyżeczki mąki ziemniaczanej. Pamiętajcie jednak, aby taki mus z kartoflanką przegotować, tak jak w przypadku kisielu. Gotowy mus studzimy i czekamy aż maluszek zgłodnieje. 
 
 
 
Ot, i cała filozofia!
Smacznego łakomczuszki :)
 
 
 
*Jeszcze będąc w ciąży dostałam bardzo dużo różnych próbek mleka modyfikowanego. Kiedy zaczęłam podawać Krzysiowi butelkę, zdecydowałam się na jedną markę, a próbki, które jeszcze mi zostały, używam do deserków takich jak ten. 
 
** Wiem, że wiele mam oburza się czytając w przepisach, że mleko modyfikowane należy zagotować. Rzeczywiście, mleka w proszku nie powinno się gotować, bo traci niektóre składniki odżywcze. Deser jednak nie ma zastąpić pełnowartościowego posiłku maluszka, a jedynie być dla niego przekąską i miłą odmianą.
Czytany 1796 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 marzec 2015 17:23
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon