czwartek, 05 marzec 2015

RYŻ NA MLEKU od 6. miesiąca

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

RYŻ NA MLEKU OD 6. MIESIĄCA

z cyklu PRZEPIŚNIK ŁAKOMCZUSZKA

Odkąd rozpoczęłam prowadzić cykl kulinarny dla najmłodszych, systematycznie otrzymuję prośby o śniadaniowe inspiracje dla maluszków. Wcale się temu nie dziwę. Dla mnie śniadanie jest najbardziej problematycznym posiłkiem. Z jednej strony chcę je urozmaicać i nie podawać codziennie kaszki, ale jak Krzysiek jest głodny, to nawet robienie jajecznicy na parze wydaje się trwać w nieskończoność. W związku z tym, dzisiaj przedstawiam Wam coś, co można przygotować z samego rana, a przed samym śniadaniem tylko podgrzać, albo nawet podać bezpośrednio z garnka. 

DSC 0102

 

Ryż na mleku jest bardzo prostym daniem, ale już niejednokrotnie przekonałam się, że takie proste i szybkie w przygotowaniu przepisy najbardziej Wam się podobają. Przepis idealnie sprawdzi się przede wszystkim wtedy, kiedy zależy nam, aby dziecko szybko nie zgłodniało. Takie śniadanie, albo podwieczorek jest bardzo sycący, dzięki czemu nasz maluch dłużej wytrzyma do kolejnego posiłku.


Do przygotowania dużej porcji ryżu na mleku potrzebujemy:

50g ryżu białego (pół saszetki)

250ml mleka modyfikowanego przygotowanego wg przepisu na opakowaniu*

 

Ryż wrzucamy do garnka i zalewamy zimnym mlekiem, a następnie stawiamy na kuchence. Całość zagotowujemy** i przez cały czas mieszamy, żeby ryż nie przywarł do dna. Kiedy mleko zacznie wrzeć, temperaturę pod garnkiem ustawiamy na minimalną. Od tego czasu pod przykryciem całość będzie się gotowała ok. 30 minut. Trzeba pamiętać, aby co pewien czas przemieszać. Jeśli ryż będzie za gęsty, dodajcie trochę mleka, jeśli za rzadki, pogotujcie jeszcze przez chwilę.

 

Pomysłów na podanie ryżu jest cała masa. Tak naprawdę możecie dodać wszystko to, co Wam przyjdzie do głowy. Krzysiek bardzo lubi z cynamonem, ale można również dodać potarte jabłka, gruszkę, albo banana. Świetnie sprawdzają się też owoce sezonowe np. truskawki, jagody, albo mus owocowy, taki jak ten [KLIK].

 

 

Ot, i cała filozofia!

Smacznego łakomczuszki :)

 
 

*Jeszcze będąc w ciąży dostałam bardzo dużo różnych próbek mleka modyfikowanego. Kiedy zaczęłam podawać Krzysiowi butelkę, zdecydowałam się na jedną markę, a próbki, które jeszcze mi zostały, używam do deserków takich jak ten.

 

** Wiem, że wiele mam oburza się czytając w przepisach, że mleko modyfikowane należy zagotować. Rzeczywiście, mleka w proszku nie powinno się gotować, bo traci niektóre składniki odżywcze. Ja jednak wychodzę z założenia, ze jeśli czasami podam Krzysiowi takie danie, to nic mu się nie stanie. Uważam, że rozszerzanie diety dziecka to również zaznajamianie go z nowymi konsystencjami i połączeniami smakowymi.

 

 

 
 
 

 

 

Czytany 6367 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 marzec 2015 18:38
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon