wtorek, 02 luty 2016

Kubek LOVI 360

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kubek LOVI 360

Jak wiecie, cały czas szukam butelki idealnej. Pod każdym moim wpisem dotyczącym niekapków, pisałyście, że polecacie kubki 360st. Zaopatrzyłam Krzysia w taki kubeczek, ale... chyba oczekiwałam od niego zbyt wiele.

1

 

Znacie moje podejście do niekapków. Po pierwsze faktycznie ma z nich nie kapać, ale blokada ustnika musi być na tyle elastyczna, żeby można było z niego łatwo pić. Po drugie, kubek musi być solidnej konstrukcji, ponieważ często będzie się spotykał z ziemią. Po trzecie chcę, żeby był łatwy do mycia, a po ostatnie ma być ładny.

 

Zanim napiszę co mi w nim nie odpowiada, kilka ogólnych informacji.

Wygląd naszej butelki to kwestia dyskusyjna. Uważam, że nasz model nie jest najładniejszy, szczególnie biorąc pod uwagę, że firma LOVI ma w swoim asortymencie przepiękne kubki z wąsami i melonikiem. Niezależnie od tego, jaki model wybierzecie, wszystkie zbudowane są tak samo, a ich wygląd to kwestia gustu.

 

Butelka LOVI 360st. składa się z sześciu elementów: butelki (pojemnika na napój), uchwytu, nakrętki, ustnika, blokady ustnika, pokrywki. Jest to najwięcej ze wszystkich kubeczków, które do tej pory testowaliśmy.

 

5

 

Butelka wykonana została bardzo solidnie i musze przyznać, że jeszcze tak dobrze wykonanego kubeczka nie miałam w rękach. Podstawka oraz uchwyty są gumowe, dzięki czemu butelka nie ślizga się po stoliku i dobrze trzyma się w małych rączkach.

Ustnik składa się z trzech części: nakrętki, gumki, która bezpośrednio styka się z ustami malucha i elementu mocującego. Te trzy części bardzo trudno się razem mocuje, a dodatkowo, trzeba to zrobić bardzo precyzyjnie. W przeciwnym wypadku gumka odstaje i butelka się rozszczelnia.


Producent informuje, że nie jest to niekapek i rzeczywiście, nie jest, ale dopiero przy bardzo mocnym potrząśnięciu odrobina płynu może wyciekać. Nakrętka 360st umożliwia picie z każdego miejsca wokół krawędzi, dzięki czemu butelka ma przyzwyczajać dziecko do picia z otwartego kubka.

 

razem

 

Niestety, butelka nie jest łatwa do utrzymania w czystości. Szczególnie nakrętka zawiera wiele niewielkich otworów i szczelin, w których gromadzą się resztki napoju. Dużym plusem jest fakt, że samą gumkę/uszczelkę można dokupić osobno, ale akurat ten element jest łatwy to czyszczenia, więc uważam, że jedna w zestawie w zupełności wystarczy.

 

9

 

Warto również wspomnieć o zamknięciu. Nakrętka działa wyjątkowo ciężko i trzeba włożyć bardzo dużo siły, żeby butelkę otworzyć. Ma to swoje plusy, ponieważ jest pewność, że podczas podróży nic się z niej nie wyleje, ale otwieranie jest bardzo trudne.

 

Muszę szczerze przyznać, że zupełnie nie rozumiem sensu podawania dziecku właśnie tego kubka. Początkowo myślałam, że -tak jak pisze producent- jest to dobry sposób na powolne przyzwyczajenie dziecka do picia ze szklanki. Właśnie z takim założeniem pierwszy raz podałam go Krzysiowi. Niestety, uważam, że ten kubek nie tylko nie pomoże dziecku w piciu ze szklanki, ale co więcej spowoduje, że dużo trudniej będzie mu się tej sztuki nauczyć. Dlaczego? Dziecko, które jest przyzwyczajone do kubków „z dziubkiem" bardzo energicznie przechyla kubek do góry. Oczywiście, napój leci, nic nie kapie dookoła, ale właśnie przez to, maluch nie nabiera świadomości, że jeśli przechyli kubek za mocno, to cala zawartość się z niego wyleje. Możecie tutaj powiedzieć – „oczywiście, ale z tradycyjnego kubka z ustnikiem też tak pije i nie ma w tym nic złego". Niestety, kubek 360st właśnie przez wzgląd na brak ustnika i podobieństwo do szklanki, tylko wprowadza dziecko w błąd i pozwala na nabranie błędnych przyzwyczajeń.

 

Biorąc pod uwagę kwestie techniczne, kubek LOVI 360st. jest bardzo dobry. Kwestią dyskusyjną jest jego wygląd i łatwość czyszczenia. Niestety, moim zdaniem kubek tego typu jest dziecku całkowicie niepotrzebny i uważam, że tylko utrudni maluchowi naukę picia ze szklanki. Mój synek z niego pił przez krótki czas i teraz, kiedy nauczył się już pić z tradycyjnego kubka, co jakiś czas dostaje Lovi 360st, ale tylko poza domem ze względu na jego bardzo mocne zamknięcie.

 

Jeśli Wasz maluszek jeszcze nie zaczął pić ze szklanki, to pomińcie ten kubek i powoli uczcie dziecko picia z tradycyjnej szklanki. Kubek 360st na pewno nie ułatwi mu nauczenia się tej czynności, a może ją utrudnić.

 

Butelka LOVI 360st kosztuje ok.30 zł.

 

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii i czy macie takie same odczucia jak ja. A może mnie przekonacie, że jest to dobra butelka przygotowująca do picia z otwartego kubka?

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

cykl butelkowy

 

Czytany 1576 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 maj 2016 09:36
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon