czwartek, 03 marzec 2016

Doidy cup – alternatywa dla niekapków?

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Doidy cup – alternatywa dla niekapków?

Czegoż to ludzie nie wymyślą. Oto otwarty kubeczek, który został tak pomyślany, aby nawet kilkumiesięczne dziecko mogło z niego swobodnie pić.

Jestem już zmęczona niekapkami. Przez moje ręce przeszło ich bardzo dużo, ale o niektórych nawet nie wspominałam na blogu, bo szkoda mojej pracy na opisywanie kubków, w których nie ma zupełnie nic fajnego. Już jakiś czas temu dostaliśmy kubeczek do wypróbowania, chociaż zamiast do użytku, trafił na półkę. Początkowo całkowicie nie rozumiałam co jest w nim takiego niesamowitego, ale Krzysiu prędko pokazał mi, że byłam w błędzie (chociaż nie do końca).

 

4

 

Doidy cup to zwykły kubeczek, tyle że kopnięty :) W 1950 roku Tom Pickering zastanawiał się jaki kubek podać swojemu dziecku, żeby wspomóc jego terapię logopedyczną. Ponieważ wiadomo, że potrzeba jest matką wynalazków, powstał kubek, który już nawet kilkumiesięcznym bobaskom umożliwia dorosłe picie.

 

Kubeczek Doidy w całości wykonany jest z plastiku (0% BPA). Uchwyty, które znajdują się po bokach wykonane są z tego samego materiału i są nierozerwalną częścią kubeczka. Nie ma w nim żadnych drobnych szczelin, ani zagłębień, dzięki czemu utrzymanie go w czystości nie stanowi jakiegokolwiek problemu. Acha, i można go też myć w zmywarce.

 

3

 

Na czym polega jego niezwykłość? Kubeczek Doidy wymyślony został w taki sposób, aby całkowicie wyeliminować etap picia z kubków niekapków. Jego charakterystyczny kształt powoduje, że dziecko nie rozlewa napoju, ponieważ widzi jego zawartość. Zmniejszone jest również niebezpieczeństwo zakrztuszenia się. Maluch nie musi odchylać głowi, a tym samym w bardzo prosty sposób dostosowuje ilość podawanego napoju.

 

6

 

Dla dzieci karmionych piersią, picie ze smoczka, albo ustnika nie jest rzeczą naturalną. Dzięki ściętemu kształtowi, nawet bardzo małe dziecko podczas picia wykonuje takie same ruchy szczęką, jak podczas ssania piersi. Kubeczek idealnie sprawdza się u dzieci, których rodzice stosują metodę BLW.

 

Uważam, że jest to świetny produkt, chociaż muszę przyznać, że mam do niego kilka praktycznych zastrzeżeń. Nie wiem czy mając zdrowe dziecko, którego aparat mowy rozwija się prawidłowo, zdecydowałabym się na zamianę niekapka na Doidy. W warunkach domowych podawanie dziecku napoju w ten sposób nie jest problemem, ale jak to rozwiązać podczas podróży, albo spaceru? Trzeba przyznać, że niekapek, który jest w każdej chwili pod ręką to olbrzymie ułatwienie. Teoretycznie mogę nosić ze sobą Doidy Cup, napój (który będę wlewała do kubka), ściereczki (żeby później go osuszyć) no i woreczek (żeby było bardziej higienicznie). Teoretycznie mogę, ale praktycznie to nie lubię utrudniać sobie życia.

 

2

 

Krzysiu pije zarówno z niekapków, jak i z tradycyjnych szklanek, oraz właśnie z Doidy Cup. Zauważyłam, że kiedy długo pije z Doidy, pojawiają się problemy z piciem z otwartego kubeczka. Mechanizm picia jest taki sam, ale sposób trzymania i podawania jest całkowicie odmienny, więc albo zbyt słabo przechyla głowę, albo zbyt mocno i całość ląduje na koszulce. Dopiero po chwili Krzysiu „załapuje" różnicę.

 

5

 

Muszę przyznać, że kubeczek Doidy to bardzo fajny gadżet i na pewno warto na niego zwrócić swoją uwagę. Przemyślcie jednak, czy taka forma podawania napoju dziecku będzie Wam odpowiadała. A jeśli Wasz maluch już umie pić ze szklanki, to nie mieszajcie mu w głowie.

 

Cena Doidy Cup to ok. 25zł, a wybór kolorystyczny jest ogromy. Zresztą sami zerknijcie – doidycup.pl

 

Dajcie znać czy korzystałyście z kubeczka Doidy. Jestem bardzo ciekawa co o nim myślicie i czy się ze mną zgadzacie.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

cykl butelkowy

Czytany 2009 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 maj 2016 09:36
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon