wtorek, 13 styczeń 2015

Szybko, smacznie i zdrowo!

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Szybko, smacznie i zdrowo!

Czasami mam wrażenie, że ja tylko nas pakuję i rozpakowuję. Przez ostatnie dwa miesiące prawie co tydzień kursowałam z Krzysiem na trasie Toruń-Bydgoszcz. Taki urok, kiedy mieszka się w jednym mieście, a prowadzi firmę w drugim.

Podczas wszystkich wyjazdów muszę być maksymalnie zorganizowana, bo praca, bobas i chaos zupełnie się nie łączą. Ostatnio, z dumą, doszłam do wniosku, że pakowanie Krzyśka na cały dzień poza domem opanowałam do perfekcji. Ponieważ jutro znowu wyjeżdżamy, pokażę Wam co do jedzenia zabieram na cały dzień, żeby mój maluch nie umarł z głodu, kiedy mama będzie pracować :)

 

130115 1

 

Dzieci jedzą średnio co 3-4 godziny i czas pomiędzy posiłkami mija tak szybko, że czasami mam wrażenie, że tylko Krzyśka karmię. W domu mam wszystko pod ręką, ale w podróży muszę być przygotowana na każdą ewentualność. Kiedy ja łapię cokolwiek i jem w biegu, Krzysiek dostaje...

 

1. Mleko
Głównym składnikiem w diecie niemowlaczka jest mleko. Lekarze zalecają, aby 6-7 miesięczne dziecko piło przynajmniej trzy butelki mleka dziennie. Zawsze zabieram ze sobą więcej niż Krzysiek standardowo wypiłby w domu. Dlaczego? Butla jest pełnowartościowym i najłatwiejszym do przygotowania posiłkiem. Wiem, że mamy w restauracjach często proszą o podgrzanie słoiczka z obiadkiem. Ja nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązania. Wolę poprosić o wrzątek i przygotować mleko.

 

130115 2

 

2. Herbatki
Dziecko nie wielbłąd i pic musi! ;) Zazwyczaj w ciągu dnia podaję Krzysiowi wodę, ale gdy na dworze jest bardzo zimno wolę ciepłą herbatę. W walizeczce zawsze mam trzy rodzaje - owocową, rumiankową (na wypadek gorszego samopoczucia) i z kopru włoskiego (na wypadek bólu brzucha). Pamiętajcie tylko żeby nie słodzić napojów dla niemowlaczków!

 

130115 3

 

3. Słoiczek z gotowym obiadem
HIPPowych słoiczków mam cały zapas (wojna nam nie straszna ;). Podczas wyjazdu sprawdzają się idealnie. Wystarczy otworzyć, podgrzać i duży, pełnowartościowy posiłek podać dziecku. Zawsze wybieram smaki zawierające składniki, z których sama w domu nie gotuję. Kiedyś obiecywałam sobie, że regularnie będę przygotowywała ryby. Niestety, tak nie jest. Dlaczego? Nie mam zaufania do ryb sklepowych. Kilka razy trafiłam na taką wątpliwej świeżości i wolę nie narażać małego. W związku z tym Krzyś regularnie dostaje słoiczek z rybką. Całe szczęście, że je właśnie lubi najbardziej. Wszystkie rodzaje gotowych dań dla dzieci znajdziecie na stronie hipp.pl.

 

130115 4

 

4. Owoce
Musy owocowe w tubkach mam ze sobą zawsze, nawet wtedy, kiedy idę tylko na spacer. Nie zliczę ile razy podawałam je bardzo już głodnemu synkowi, tylko dlatego, że cały mój plan dnia runął, a ja ani nie mogłam zrobić mleka, ani podgrzać obiadu. Co prawda nie jest to pełen posiłek, ale na pewno zdrowy i na jakiś czas zapełni brzuszek brzdąca. Krzysiek bardzo lubi wszystkie smaki, ale jeśli Wasz maluszek jest bardziej wybredny, to na stronie hipp.pl, możecie znaleźć wszystkie dostępne wersje i na pewno znajdziecie coś dla siebie.

 

Kiedyś na brytyjskiej stronie internetowej widziałam, że do podobnych tubek można dokupić dokręcaną, jednorazową łyżeczkę. W Polsce z czymś takim się jeszcze nie spotkałam, a szkoda, bo byłoby to świetnym rozwiązaniem.

 

130115 5

 

5. Przekąski
Któż nie lubi przekąsek ;) Idealnie nadają się na dopełnienie obiadu, albo chwilowe "zapchanie" kiedy na obiad trzeba jeszcze chwilkę poczekać. Ja zabieram ze sobą najprostsze chrupki kukurydziane (bez dodatku soli!) i wafle ryżowe o owocowych smakach. Te na zdjęciu, nadają się idealnie, bo nie zawierają cukru. Nie widzę potrzeby dosładzania życia niemowlaczkowi i zawsze, niezależnie od tego czy wybieram kaszkę, mus owocowy, sok, herbatkę, czy przekąskę, zwracam uwagę, żeby nie były dodatkowo słodzone. Takie przekąski, idealne dla małych rączek, dziecko je samodzielnie, czyli zyskujemy kilka minut, kiedy dziecko zajmuje się same sobą ;)

 

130115 6

 

Achhh gdzie te czasy kiedy karmiłam piersią i jedyne o co się martwiłam przed wyjazdem, to czy wystarczy mi pampersów na cały dzień... ;)


Doskonale zdaję sobie sprawę, że wiele matek traktuje gotowe obiadki i desery dla niemowląt jako zło w słoiczkach. Ja mam do tego zupełnie inne podejście. Pierwsze posiłki, które podawałam Krzysiowi, to właśnie słoiczki HIPP. Dlaczego? Nie mam swojego ogródka, hodowli kur, świń, krów, królików ani ryb, czyli miejsca skąd mogłabym brać świeże składniki do przygotowania obiadów dla Synka. Pozostaje mi więc kupowanie wszystkiego na targu i wiara w słowa sprzedawcy, że warzywa NA PEWNO! nie były pryskane, a te kury to NA PEWNO! biegały po łące i dziobały dżdżownice... W przypadki słoiczków HIPP każdy etap powstawania posiłku jest bardzo szczegółowo kontrolowany.

Skład każdego słoiczka HIPP przechodzi ponad 260 kontroli jakościowych, poczynając od badania gleby, przez analizę surowców aż po kontrolę gotowego produktu. Tuż po dostarczeniu surowców do zakładu produkcyjnego są one badane przez naszych specjalistów. Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do ich jakości, odmawiamy przyjęcia towaru.*

Dotychczas Krzysiek spróbował prawie wszystkich dań HIPP i nie zdarzyło mu się narzekać ;) Ostatnim hitem w naszym domu są deserki w tubkach. Są one od razu gotowe do podania i do tego pyszne (sama z chęcią podjadam synkowi;). Wybieram przede wszystkich te, w których skład wchodzą owoce sezonowe np. truskawki, maliny, albo śliwki. Jeśli jeszcze nie próbowałyście, to zdecydowanie polecam i nie tylko jako szybką przekąskę podczas podróży :)
 
Tak wygląda mój spożywczy ekwipunek wyjazdowy.
A Wy, zabieracie coś jeszcze?

PS. Jeśli znacie w Bydgoszczy, albo Toruniu sprawdzone miejsce, gdzie mogłabym kupić świeże ryby, to piszcie. Będę dozgonnie wdzięczna ;)


*Cytat pochodzi ze strony hipp.pl.
Czytany 2750 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 maj 2016 09:01
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon