niedziela, 29 czerwiec 2014

Wdzydze Kiszewskie z dzieckiem

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wdzydze Kiszewskie z dzieckiem

Niedługo minie miesiąc jak pierwszy raz pojechaliśmy z naszym Krzysiem na daleką, całodniową wycieczkę.

Zawsze wiedzieliśmy, że od samego początku musimy przyzwyczajać Maluszka do samochodu i zmian otoczenia. Razem z mężem, jeszcze przed narodzinami Skarbika, prawie każdy ładny weekend spędzaliśmy poza domem, na dłużej, lub krócej, byle nie siedzieć w mieszkaniu :) Dodatkowo, ja bardzo często kursuję pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, więc wiedziałam, że musimy się postarać, żeby od samego początku polubił podróżowanie, tak jak my. O tym, jak udało nam się przyzwyczaić Synka do auta, przygotuję osobny post, teraz... nasze pierwsze, wspólne 260 kilometrów :)

 

Na sam początek postawiliśmy na miejsce bardzo dobrze nam znane - Wdzydze Kiszewskie. Termin też nie był przypadkowy, to właśnie tam świętowaliśmy pierwszy Dzień Dziecka naszego Synka. :)

 

290614 1

 

Wdzydze to wieś położona na Pojezierzu Kaszubskim, nad jeziorem Gołuń. Jeśli żeglujecie, to na pewno dobrze znacie to miejsce ;) Ja od lat jeżdżę tam dla przepięknego skansenu [klik]. Na 22 hektarach znajduje się 55 budynków, a wszystko wśród baaaardzo dużej ilości zieleni. Jest to wprost idealne miejsce na spacer z wózeczkiem. W samym skansenie spędziliśmy dobrych kilka godzin i ani trochę nam się nie nudziło :)

 

290614 2

 

290614 3

 

290614 4

 

290614 5

 

Z okazji Dnia Dziecka, w muzeum, organizowana była impreza o nazwie "Na wiejskim podwórku", podczas której pokazywano dawne gry i zabawy. Ja natomiast skupiłam się na wystrojach pokojów dziecięcych. Szukam inspiracji do przygotowania pokoiku dla Krzysia i miałam nadzieję, że może będzie to dla mnie inspiracją. Chociaż pokoik, który jest na pierwszym zdjęciu poniżej, wygląda jak ze współczesnego magazynu wnętrzarskiego, chyba jednak nie tędy droga :)))

 

290614 6

 

290614 7

 

290614 8

 

A jak wyjazd podobał się Krzysiowi? Uważam, że się podobał. Synek odkrył nowe znaczenie słowa TELEPORTACJA. Jak zasnął w garażu, to obudził się na miejscu i w drugą stronę dokładnie to samo. Pogoda bardzo dopisała, więc kilkugodzinny spacer w lesie nie mógł mu się nie podobać.

 

Co wzięłam ze sobą?
- wózek z gondolą + folia przeciwdeszczowa i moskitiera (uznałam, że przez tak długi czas w foteliku samochodowym będzie mu niewygodnie)
- ciuszki na przebranie (bo z pampersa zawsze coś wyleci w najmniej odpowiedniej porze ;)
- komplet do przewijania i woreczki na zużyte pieluszki
- pieluszki tetrowe
- zabawka do wózka
Nadal karmię Synka piersią więc odpadły mi mleka, butelki i podgrzewacze.

 

Dodatkowe informacje.
- wejście do muzeum jest płatne. Bilet normalny kosztuje 14 zł, ulgowy 9 zł, a małe dzieci wchodzą za darmo
- na terenie samego skansenu znajduje się karczma "Wygoda" (polecam regionalne ruchanki).
- jeśli jednak macie ochotę na rybkę to w centrum wsi, przy pętli autobusowej jest sklepik spożywczy, a obok niego mała, biała smażalnia (czynna tylko w sezonie letnim). Sieje i sielawy... mmm... palce lizać :)

 

290614 9

~regionalne ruchanki (na Kujawach mówi się na nie racuchy z jabłkiem)~

 

Jeśli zachęciłam Was do odwiedzenia Wdzydz Kiszewskich jeszcze raz polecam ich stronę internetową [klik]. Sam skansen jest niezwykle ciekawy, ale jeszcze fajniej jest podczas imprez tematycznych. Szczególnie polecam Jarmark Wdzydzki (w tym roku w dniach 19-20.lipca) i Święto Matki Boskiej Zielnej (15. sierpnia), kiedy całe muzeum ożywa. Byłam kilka razy podczas tych imprez i na prawdę jest to niezwykle interesujące. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wtedy jest baaaaardzo dużo ludzi i nie wszędzie da się wcisnąć wózkiem.

 

Wycieczka tak nam się podobała, że coś czuję, że w tym roku sporo pojeździmy z Krzysiem. Już się nie mogę doczekać !!! :)

 

Mama Krzysia

 

 

 

Czytany 928 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 15 luty 2015 12:11
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon