niedziela, 27 lipiec 2014

Jak zaplanować pierwszy wakacyjny wyjazd z dzieckiem

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jak zaplanować pierwszy wakacyjny wyjazd z dzieckiem

Kiedy pojawia się nowy członek rodziny, kończą się beztroskie wakacje, podczas których, można było tylko leżeć do góry brzuchem.

Nawet jeśli planujemy wyjazd całkowicie dopasowany do swoich potrzeb, to i tak ciągłe zmiany pampersów i karmienie zmuszają do aktywności większej niż spacer po deptaku. ;) W tym momencie pojawia się pytanie - jak zaplanować pierwsze wakacje z maleństwem, żebyśmy zarówno my, jak i ono, odpoczęli od codzienności? Wszystkim taka chwila wytchnienia na pewno się przyda, a im lepiej się do tego przygotujemy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że spotka nas nieprzyjemna niespodzianka.

 

270714 1

~to co... gdzie jedziemy? :)~

 

Morze, góry, Mazury, a może za granicę?
I tutaj zaczynają się pierwsze "schody". Gdzie jechać, żeby w pełni zaspokoić potrzeby całej rodziny? Na pierwsze wakacje warto pojechać w miejsce, które już jest nam znane. Nie chodzi mi o to, żeby w pełni powielać zeszłoroczny urlop, ale raczej - mniej więcej - orientować się co, gdzie jest i jak wszystko zorganizować. Szkoda byłoby się denerwować, gdyby okazało się, że najbliższy sklep jest dwa kilometry od miejsca gdzie mieszkamy, a apteka - to zawsze powinno być w miarę pod ręką - kilka wsi dalej. Osobiście trafiałam w takie miejsca, i o ile dorosły wytrzyma bez lekarstwa np. na gorączkę, o tyle dziecku będzie trudniej to znieść. Nawet przy najlepszej organizacji i najlepszym rozplanowaniu może przytrafić się, że czegoś nie przewidzimy, albo o czymś zapomnimy :) Wakacyjne eksperymenty zostawmy na czas, kiedy nasz maluszek będzie już większy, czyli na kolejne wakacje, jak będziemy wiedzieli czym się to je :)

 

Czy nad morze? Oczywiście! Ważne, żeby zabrać ze sobą ekwipunek małego plażowicza, czyli krem do opalania i czapeczkę, która zakrywa uszka w razie dużych wiatrów. Będąc ostatnio nad morzem widziałam małe dzieci w takich fajnych namiotach plażowych. Uważam, że warto przeanalizować taki zakup. Pamiętajcie też, żeby w największe upały nie przebywać z małym dzieckiem na dworze między godzinami 10-15, kiedy jest najgoręcej.

 

Czy na Mazury? Oczywiście! Mazury są przepiękne, a ogrom terenów spacerowych na pewno przypadnie waszemu maleństwu do gustu. Pamiętajcie jednak, żeby zaopatrzyć się w moskitierę i środek przeciwko komarom, oraz - jeśli, mimo wszystko, jakiś ugryzie - środek łagodzący swędzenie. Przed komarami należy chronić dziecko zawsze, niezależnie od tego gdzie jedziemy, ale na Mazurach jest to wręcz niezbędne.

 

Czy w góry? Oczywiście! My góry uwielbiamy i w tym roku właśnie tam spędzimy nasze wakacje. Trzeba jednak mierzyć zamiary na siły. Z maleńkim dzieckiem nie radziłabym udawać się w bardzo dalekie i trudne trasy. Za kilka lat szkrab sam wdrapie się pod górę, ale teraz pozwólmy mu cieszyć się świeżym powietrzem z poziomu wózka, chusty, albo nosidła. Wiem, że są rodzice, którzy z maleństwem wejdą wszędzie, ale czy to o to chodzi? Może warto przejść się doliną z wózkiem i spędzić trochę czasu na kocu, nad potokiem? W zeszłym roku, z Piotrkiem spędzaliśmy wakacje w austriackich Aplach. Byliśmy tam dokładnie w czasie, kiedy przez Europę przechodziła fala upałów. Z jednej z tras zawróciliśmy ponieważ 33 stopnie w cieniu i duży wysiłek nie idą w parze. W drodze powrotnej natrafiliśmy na ojca z dwumiesięcznym dzieckiem w chuście. Mężczyzna był cały zlany potem i nadal szedł pod górę. Ja nawet nie chcę sobie wyobrażać jak czuło się to maleństwo... I gdzie tutaj jest przyjemność dziecka?

 

Czy za granicę? Niekoniecznie.
Teoretycznie wakacje ze granicą, z małym dzieckiem nie powinny być takie strasznie. Szczególnie, jeśli cel naszej podróży znajduje się w obrębie Unii Europejskiej. Niestety, tylko teoretycznie. Jeśli nic złego się nie stanie, takie wakacje mogą być znakomitym doświadczeniem, ale co, jeśli będzie potrzebna pomoc lekarska? Często podróżuję za granicę i byłam już w najróżniejszych sytuacjach, ale za żadne skarby nie chciałabym szukać tam pomocy lekarskiej dla mojego dziecka. Pomijając już kwestie zmiany klimatu, ale nie podałabym lekarstwa, do którego ulotki nie jestem w stanie zrozumieć w stu procentach. Poza tym znalezienie porządnego lekarza w kraju, który jest dla nas nowy też nie należy do najłatwiejszych zadań. I jeszcze jedno... nie liczcie na pomoc rezydenta z biura podróży, bo ich nigdy nie ma jak są najbardziej potrzebni ;)

 

WAŻNE! Wyjeżdżając za granicę radzę wyrobić, całej rodzince, Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Dokument stanowi poświadczenie, że osoba, na którą został wydany jest ubezpieczona w jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej. Dzięki temu, koszty ewentualnego leczenia za granicą ponosi polski NFZ. Wyrobienie karty EKUZ jest bezpłatne. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie internetowej Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

270714 2

~Alpy~

 

Wybraliśmy miejsce i co teraz?
Jak już zdecydowaliśmy gdzie chcemy jechać, to teraz trzeba zastanowić się co tam właściwie robić. Małe dziecko ma bardzo sprecyzowane potrzeby - jeść, spać, bawić się oraz żeby było ciepło, sucho i wygodnie. Niby wszystko oczywiste, ale jak to pogodzić z naszymi planami? Najprostszym rozwiązaniem jest znalezienie tras do spacerowania z wózkiem. Warto również zaopatrzyć się w chustę lub nosidło, dzięki którym wejdziemy tam, gdzie kółka się nie wtoczą. Jeśli naszemu dziecku zapewnimy wszystko czego potrzebuje, to możemy zabrać go nawet do galerii sztuki, lub muzeum (po raz jeden z ostatnich, na przynajamniej kilka najbliższych lat ;).

 

MOJA RADA. Przez kilka ostatnich lat zaobserwowałam, że podczas zwiedzania jaskiń, kopalni lub podziemi np. zamków, przewodnicy przygotowują "niespodzianki" dla turystów i straszą ich np. okrzykami duchów. Sama nieraz podskakiwałam z przerażenia. Warto zapytać, w kasie biletowej, czy takie atrakcje są przewidziane. Jeśli maluszek przerazi się w połowie trasy, to po ciemku nie będzie łatwo go uspokoić, nie mówiąc już o szybszym zakończeniu zwiedzania. Miałam takie doświadczenia na przykład w Kopalni Węgla w Nowej Rudzie i Kopani Złota w Złotym Stoku.

 

270714 3

~Santorini~

 

Zdecydowaliśmy już dokąd jedziemy, wiemy co będziemy robić, teraz pozostaje tylko znaleźć miejsce do spania.
Możliwości jest wiele - hotele, motele, pensjonaty, kwatery prywatne, domy wczasowe, kempingi, schroniska, pola namiotowe itd. Które wybrać? To, które będzie dla nas najbardziej komfortowe. Osobiście odradzałabym spanie pod namiotem z maleństwem, ale jeśli wiele razy spaliście w ten sposób i jesteście do tego profesjonalnie przygotowani, to czemu nie. Ja na tegoroczne wakacje wybrałam pensjonat. Bardzo mi zależy, żebyśmy nie musieli się czymkolwiek przejmować, także posiłkami.

 

270714 4

~południowe wybrzeże Grecji~

 

Achhhh gdyby tak wszystko w naszym życiu dało się tak łatwo zaplanować i przeanalizować... Nie mniej jednak, im lepiej przygotujemy się do naszego pierwszego wyjazd z dzieckiem, tym mniej rzeczy nas zaskoczy, czyli... będzie spokojniej :) Pamiętajmy też, że to my mamy dostosować się do potrzeb dziecka, a nie na siłę "naginać" je do naszych potrzeb. Jeśli we wszystkim zachowamy równowagę i umiar, te wakacje na pewno będę niezapomniane! Tego Wam i sobie życzę ! :)

 

Mama Krzysia

Czytany 941 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 luty 2015 21:48
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon