środa, 26 lipiec 2017

Dziecko + komputer. Czy to dobry pomysł?

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dziecko + komputer. Czy to dobry pomysł?

Czy zastanawiałyście się kiedy nadejdzie dobry moment żeby pozwolić dziecku na zabawy komputerem?

Zanim urodził się mój synek, obiecywałam sobie, że nie będę włączała mu bajek. Co to przecież za problem?! Wystarczy zainteresować malucha klockami i będzie się sam bawił, a ja w tym czasie zrobię obiad. W mojej wyobraźni byłam uosobieniem spokoju, stanowczości, a przede wszystkim byłam cierpliwa jak nigdy dotąd. No cóż… łatwo być spokojnym i cierpliwym kiedy siedzi się w fotelu i dopiero czeka na pojawienie dziecka. Jestem więcej niż pewna, że każda z Was miała tak samo. W naszych głowach pojawia się wizja wychowania, ale rzeczywistość bardzo prędko weryfikuje te założenia. Nie ważne czy chodzi o smoczek, karmienie piersią, dawanie słodyczy, czy włączanie telewizora lub komputera, proza życia potrafi zmienić każde postanowienie. Dwa lata trzymałam Krzysia z dala od „gadającego pudła”, ale w pewnym momencie uznałam, że od wybranej przeze mnie bajki nic mu nie będzie i tym sposobem po raz pierwszy obejrzał „Stacyjkowo”. Rozpisuję się, ale tak naprawdę nie o tym chciałam pisać. Pewnie większość z Was temat telewizora ma już za sobą i zaczyna się pojawiać kwestia komputera, a z nim problem jest dużo większy, bo nie możemy odnieść się do naszych doświadczeń z dzieciństwa.

 

Pamiętacie jak to było? Pierwszy komputer w domu pojawił się jak byłyśmy w podstawówce. Ten kosmicznie drogi sprzęt był uosobieniem wejścia w nową erę. Wtedy nikt nie wiedział jak to się wszystko potoczy, chociaż wielu wizjonerów dobrze przewidywało. A teraz? Komputer to taki sam sprzęt domowy jak piekarnik czy mikrofalówka i używanie go to nie luksus, a bardzo często codzienny obowiązek. Zaczęłam się zastanawiać jak i kiedy wprowadzić Krzysia w wirtualny świat. W naszym domu nie da się unikać tego tematu. Zarówno dla mnie jak i dla mojego męża, komputer jest niezbędny do pracy, więc korzystamy z niego często, a to wszystko widzi Krzysiek. Już od pewnego czasu synek zaczął mówić, że chce pracować jak mama. Niestety, komputerek DIY wykonany z kartonu tylko go zawiódł. Postanowiłam, że dam mu mój stary laptop. Komputer na co dzień schowany jest w moim biurku i synek dostaje go tylko pod moją kontrolą i pozwoleniem.

 

Krzysia przygodę z komputerem zaczęliśmy od… map, a dokładniej Google Maps. Razem z tatą często przeglądają mapy papierowe i kiedy Krzysiu zobaczył jedną z nich w wersji wirtulanej, nie sprzeciwiałam się. Ulubionym zajęciem synka jest podróżowanie po ulicach, które dobrze zna. Tym sposobem wracamy do miejsc, w których byliśmy na wakacjach i systematycznie „kręcimy się” po osiedlach dziadków.

 

thumb Zrzut ekranu 2017 07 25 o 21.52.34 1024

 

thumb DSC 0363 1024

 

Kolejnymi programami, w których bawi się Krzysiu jest Paint i Word. Wygląda to komicznie, bo synek bierze swój kubeczek z wodą do picia (jego odpowiednik kawy), siada przy stole i mówi, że pracuje jak mama.

 

thumb DSC 0402 1024

 

Chciałam jednak znaleźć dla Krzysia jakąś stronę, albo aplikację, która mogłabym go jeszcze dodatkowo rozwijać. Zarówno Paint, Word jak i Mapy Googla są fajne, ale one nie służą do nauki. W końcu trafiłam na squla.pl. Na początku wydawało mi się, że taka zabawa będzie dla niego za trudna, ale nie, w dziale dla przedszkolaczków są zadania idealne dla mojego trzylatka.

 

thumb DSC 0439 1024

 

Zabaw na tej platformie jest tak dużo, że na pewno każde dziecko znajdzie coś dla siebie. Maluchy mogą utrwalać kolory, liczby, poznają literki, pory roku, a nawet ćwiczą języki obce i rozwiązują zagadki.

 

thumb Zrzut ekranu 2017 07 26 o 14.00.27 1024

 

Platforma jest piękna graficzne, a wszystkie polecenia dla maluszków nagrane wyraźnie, więc dziecko bez problemu zrozumie co w danym zadaniu trzeba wykonać. Przyznam szczerze, że teraz kiedy mam do wyboru włączenie synkowi bajki, albo zabawy komputerowej, która dodatkowo utrwala, albo poszerza jego wiedzę, to wybór jest prosty. Lubię się przyglądać jak mój maluch główkuje nad rozwiązaniem zadania. Mówi się, że nie ma lepszej nauki niż poprzez zabawę, a ja muszę się z tym zgodzić.

 

thumb DSC 0437 1024

 

thumb DSC 0451 1024

 

thumb DSC 0468 1024

 

thumb DSC 0486 1024

 

thumb DSC 0492 1024

 

thumb DSC 0559 1024

 

thumb DSC 0510 1024

 

Platforma Squla przeznaczona jest dla dzieci do 6 klasy szkoły podstawowej i przygotowana zostałą w oparciu o aktualną podstawę programową. Dla mnie ta strona to świetny sposób na wprowadzanie malucha w świat komputera, ale jeśli macie starsze dziecko, Squla może się okazać bardzo dobrym sposobem na naukę, albo utrwalanie wiedzy przed klasówkami. Zresztą zerknijcie same, albo podsuńcie swoim dzieciom wersję demo. Na pewno wciągnie zarówno maluszki jak i starsze dzieci.

 

thumb DSC 0387 1024

 

Podobnie jak w przypadku telewizora, długo wzbraniałam się przed daniem synkowi komputera. Z perspektywy czasu wiem, że niepotrzebnie. W samym sprzęcie nie ma nic strasznego, a tak naprawdę to od nas zależy czy komputer będzie służył do pracy i nauki, czy grania w gry, albo marnowania czasu. Tak jak w każdej dziedzinie życia, jeśli podejdziemy do tego tematu rozsądnie, a dziecko będzie się bawiło pod naszą kontrolą i w wybrane przez nas zabawy, to taka gra może tylko pozytywnie wpłynąć na jego rozwój.

 

Jestem bardzo ciekawa jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Pozwalacie dzieciom na zabawę komputerem? A może odsuwacie ten moment?

 

Spodobał Ci się ten wpis? 

 Zostaw po sobie znak w postaci komentarza albo polub, lub udostępnij wpis na Facebooku. 

 Zapraszamy też na raczkowy profil na Facebooku - KLIK i Instagramie - KLIK.

 Do napisania! :)

Czytany 491 razy Ostatnio zmieniany środa, 26 lipiec 2017 12:15
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon