wtorek, 29 lipiec 2014

Jak spać z dzieckiem poza domem

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jak spać z dzieckiem poza domem

RECENZJA ~ łóżeczko turystyczne Mirage Deluxe firmy Milly Mally ~

Podczas wyjazdu wakacyjnego, jednym z najważniejszych elementów, które musimy przewidzieć jest - gdzie nasze dziecko będzie spało. Oczywiście, można położyć się w jednym łóżku, ale jeśli brzdąc przemieszcza się przez sen, to taka opcja jest wykluczona, bo nikt się nie wyśpi. W hotelach lub pensjonatach można wypożyczyć łóżeczko, ale nie dostaniecie gwarancji, że będzie ono zadbane i umyte po poprzednich użytkownikach. Warto więc zastanowić się nad zakupem łóżeczka turystycznego, żeby Wasz maluch miał swoje własne miejsce do spania.

 

290714 1

 

Dawno, dawno temu, jak jeszcze byłam w ciąży ;) i jak zaczynaliśmy zastanawiać się nad zakupami meblowymi dla naszego Synka, wiedziałam, że na mojego jednego dzieciaczka będą przypadały dwa łóżeczka. W domu, na co dzień, Krzysiu śpi w wersji tradycyjnej z drewnianymi szczebelkami i odpowiednio dopasowanym materacem. Do domu Dziadków i na rodzinne wyjazdy kupiliśmy wersję turystyczną, składaną. O ile łóżeczek drewnianych jest cała masa i z łatwością można znaleźć dopasowane do naszego gustu, o tyle z turystycznymi jest znacznie gorzej. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na łóżeczko podróżne firmy Milly Mally, model Mirage Delux, wersja cow.

Długo szukałam łóżeczka, które by mi się spodobało. Te, na które trafiałam były albo we wściekłych kolorach, bez moskitiery (co w przypadku łóżeczka turystycznego jest niezwykle ważne), nie miały regulowanej wysokości materaca, albo były horrendalnie drogie. W końcu znalazłam łóżko z krową - jak nazywa się je u mnie w domu :). Używam go od trzech miesięcy i jestem bardzo zadowolona, chociaż muszę przyznać, że wady też w nim widzę.

 

290714 2

 

Łóżeczko ma solidną konstrukcję. Zarówno boki, jak i usztywnienie pod materacem, są na tyle stabilne, że po rozłożeniu nie mam najmniejszych obaw, że coś się złamie lub pęknie pod ciężarem dziecka, nawet całkiem dużego. Narożniki wykończone zostały elementami plastikowymi, natomiast wszystkie boki jednolitym materiałem i siateczką, dzięki której można obserwować dziecko bez konieczności wstawania - tę zaletę docenią rodzice, którzy śpią z dzieckiem w jednym pokoju i nie chcą w nocy podnosić się, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Istnieje również możliwość ustawienia dwóch poziomów wysokości ułożenia materacyka, dla malutkich dzieci - wyżej, i dla tych już starszych - niżej.

 

290714 3

~plastikowe wykończenia narożników~

 

290714 4

~zaczepy oraz przycisk do rozkładania i składania~

 

Wszystkie elementy montowane są na bardzo solidne zaczepy. Co więcej, elementów dodatkowych jest tak dużo, że nie wystarcza boków, żeby zamontować wszystko na raz :).
Dzięki dwóm gumowym kołom z hamulcami łóżeczko można łatwo przesuwać, więc może spełniać rolę domowego kojca, a po zamontowani, dołączonych do zestawu, płóz otrzymujemy kołyskę.

 

290714 5

~jedno z dwóch kół z hamulcem~

 

Na krótszych bokach znajdują się - pojemna kieszeń na zabawki i zapinane na zamek błyskawiczny wyjście dla starszaka.

 

290714 6

~kieszeń na zabawki~

 

290714 7~wyjście z łóżeczka~

 

Dodatkowe elementy wchodzące w skład łóżeczka Mirage Deluxe to:
- materacyk (dość cienki i twardy, ale Krzysiowi to nie przeszkadza)
- przewijak z pasami bezpieczeństwa
- pałąk z pluszowymi zabawkami
- organizer
- moskitiera z daszkiem
- grająco-śpiewająco-drgająca zabawka
- torba do transportu

 

290714 8

~pałąk z pluszowymi zabawkami~

 

290714 9

~organizer~

 

Wymiary łóżeczka rozłożonego to 120x70x76, złożonego 20x20x80, a waga wynosi 11 kg.

 

290714 10

~elementy przed włożeniem do pokrowca~

 

290714 11

~złożone łóżeczko w pokrowcu~

 

Chociaż łóżeczko z założenia jest turystyczne, to Synek śpi w nim bardzo często w domu moich rodziców. Przed pierwszym usypianiem zastanawiałam się, czy Krzysiu nie będzie miał problemów z zaśnięciem z powodu bardzo intensywnych kolorów, ale zasnął spokojnie. My nie korzystamy z płóz, pałąka z zabawkami i elementu grająco-wibrująco-świecącego. Za niezbędne natomiast uważam moskitierę, przewijak i organizer. Świetnym pomysłem są również kółeczka dzięki czemu, bez żadnych problemów (i zniszczeń) można przemieszczać mebelek po domu. Rozkładanie i składanie jest bardzo proste i jednej osobie zajmuje maksymalnie pięć minut.

 

Niestety, ale nie jest to turystyczne łóżeczko idealne. Noszenie w podróży dodatkowych jedenastu kilogramów, a do tego trzech walizek członków rodziny, wózka i innych szpargałów, które się zawsze nazbierają, nie należy do najprzyjemniejszych zajęć. Również wielkość po złożeniu powoduje, że w samochodach zajmie znaczną część bagażnika. Przy pierwszym rozkładaniu warto bardzo uważnie obserwować jak poszczególne elementy zostały złożone. Jak samą konstrukcję włożę do pokrowca bez problemu, tak znaczna część elementów dodatkowych musi zostać w domu, bo zupełnie nie wiem jak je tam wcisnąć. Uważam, że tutaj minusy się kończą.

 

Jeśli podobnie jak ja, szukacie łóżeczka, które częściowo będzie stacjonarne (np. w domu kogoś z rodziny), a częściowo turystyczne, to Mirage Deluxe firmy Milly Mally gorąco polecam. Jego wielkość spowoduje, że przez kilka lat się z nim nie rozstaniecie, a maluch będzie spał bardzo komfortowo. Również jego cena jest zachęcająca. Ja za swoje, nowe, zakupione w sklepie stacjonarnym, zapłaciłam 235 zł. Jeśli natomiast chcecie wykorzystywać je tylko w podróży, a co więcej, transportować je innymi środkami transportu niż samochód, to zdecydowanie odradzam.

 

Mama Krzysia

 

 

 

Czytany 1670 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 maj 2016 09:36
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon