niedziela, 18 październik 2015

TYDZIEŃ Z NAMI – dzień 4.

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

TYDZIEŃ Z NAMI – dzień 4.

Po fantastycznym piątku, weekend zapowiadał się leniwie. Chcieliśmy wylegiwać się w łóżku, zjeść szybki obiad i kulać się po podłodze z Krzysiem. Miało być spokojnie, a wyszło jak zawsze... ;)


Krzysiu obudził się chwilkę przed ósmą i kiedy moi panowie przygotowywali śniadanie, ja zabrałam się za skręcanie półek, które już od tygodnia czekały na złożenie.

 

1


Nareszcie mam porządek! Mamy w domu bardzo dużo książek, ale nie miałam pomysłu gdzie je umieścić. W końcu zdecydowałam się na konkretny regał i znalazłam na niego najlepsze miejsce. Poniżej skrawek naszych uporządkowanych zbiorów.

 

2


Po pracy czas na podwieczorek dla całej rodzinki. Dla mnie koktajl i kawa, dla Piotrka batonik, a dla Krzysia budyń.

 

3


Chwilę po dwunastej dzwoni do mnie moja mama i mówi: „ Włącz domofon, bo nie mogę się dostać do klatki." – Ja zaczynam się śmiać i żartować, a mama na to: „No ale otwórz, bo mi zimno!". Okazało się, że mamy niezapowiedzianych gości. Chociaż z tym „niezapowiedziani" to przesadzam. Rano rozmawiałam z mamą przez telefon i mówiłam, że bardzo bym się ucieszyła gdyby przyjechała razem z moim bratem. Wtedy mówiła, że nie dadzą rady, ale jednak zdecydowali, że chcą mi zrobić urodzinową niespodziankę. Teoretycznie nie wiedziałam, że przyjadą, ale przecież sama ich zapraszałam. ;)


Oczywiście osobą, która „przywłaszczyła" sobie babcię był Krzysiek, który od razu zaczął się chwalić nowymi umiejętnościami. Ostatnio najlepszą zabawą jest dmuchanie nosa w chusteczki, chociaż wcale nie ma kataru.

 

4

 

7


Na początku pisałam, że obiad miał być na szybko, ale skoro pojawili się goście, to trzeba było te plany pozmieniać. Padła decyzja, że przygotujemy risotto.

 

5


Wyskoczyłam na zakupy, a przy okazji kupiłam Krzysiowi dwie zabawki. Planuję dać mu je na Boże Narodzenie, ale jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie. Trafiłam w Tesco na świetne promocje. Drewniana pizza była przeceniona z 49zł na 11zł, a garaż z 39zł na 15zł. Sami rozumiecie, że musiałam kupić.

 

6


Chyba jestem typową sroką. Chciałam kupić gorzką czekoladę, a ta tak pięknie wyglądała, że pierwszy raz kupiłam tę z Krakowskiego Kredensu. Gorzka czekolada w ładnym opakowaniu jest jakby słodsza ;)

 

8


Rodzinka wyjechała po 16, Krzysiek po takiej dawce emocji poszedł spać, a ja mogłam się zrelaksować.

 

9


Babcia wykończyła brzdąca tak bardzo, że spał prawie dwie godziny. Wieczorem postanowiłam wrócić do mojej dawnej pasji – rysowania. Już zapomniałam jak wielką mi to sprawia frajdę.

10

 

Wieczorem wszyscy padliśmy. Lubię takie pokręcone dni jak ten.
Do jutra!

Czytany 1241 razy Ostatnio zmieniany piątek, 22 kwiecień 2016 10:47
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon