piątek, 08 sierpień 2014

Podróżna kosmetyczka niemowlaczka

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Podróżna kosmetyczka niemowlaczka

W przeciwieństwie do podróżnej apteczki niemowlaczka, jego kosmetyczka jest całkiem spora. Nawet jeśli nie jedziemy do głuszy, to są pewne rzeczy, o których lepiej nie zapomnieć.

Brakujące pieluchy, albo chusteczki nawilżone łatwo dostaniemy w przydrożnym sklepie, ale znalezienie kremów dostosowanych do skóry naszego maluszka może przysporzyć nam niemałych problemów. Oto jakie kosmetyki dla Krzysia zabraliśmy ze sobą na wakacje.

 

080814 1

 

Pampersy. W aucie zajmują miejsca tyle co walizka, ale obyć się bez nich ciężko. Pocieszające jest to, że można je dostać w każdym, nawet najmniejszym sklepie. Chociaż ich cena będzie znacznie większa niż w supermarkecie, to jednak gwarantuję, że trzeba się postarać żeby ich nie znaleźć ;)

 

chusteczki nawilżone. My bierzemy ze sobą dwa rodzaje: Toujour, używamy ich na co dzień i Babydream, czyli zapas do naszego podręcznego zestawu do przewijania.

 

waciki. Nie jestem zwolenniczką gąbek, ani innych myjek, dlatego do kąpieli Krzysia używam właśnie takich dużych wacików.

 

080814 2

 

emulsja do kapieli i nawilżający krem emolientowy. Długo szukaliśmy środków nawilżających do skóry naszego Synka. Wypróbowaliśmy dotychczas dużo kremów, oliwek i emolientów, ale te firmy Allerco u nas sprawdzają się najlepiej. Chociaż ich skład nie jest powalający, to jednak skóra Krzysia poprawiła się, a przecież o to właśnie chodzi ;)

 

krem do pupy. Tym razem miniaturka kremu Mustela.

 

spray na ciemieniuchę. Toczymy walkę z ciemieniuchą, ale idzie nam jakoś topornie...

 

emulsja do opalania dla dzieci z spf 30. Emulsję kupiłam, ale mam nadzieję, że nie będę musiała jej użyć ani razu. Nie chcę wcierać w Synka dużej ilości kremów, a zamiast kremu do opalania wolę... parasol ;) Tak czy owak, na wszelki wypadek, zabieram go ze sobą.

 

080814 3

 

pałeczki do uszu. Zazwyczaj używam tych z ogranicznikiem, ale zwykłe tez nie raz się przydały.

 

grzebień. Zdecydowanie bardziej wolę czesać Synka grzebykiem niż szczoteczką.

 

nożyczki do poznokci

 

pierwsza szczoteczka do zębów. U nas szczoteczka na razie służy do masowania dziąsełek i sprawcza się bardzo dobrze. Jeszcze trochę potestujemy i na blogu na pewno pojawi się recenzja :)

 

080814 4

 

woda termalna. Od czasu kiedy podczas zeszłorocznych upałów uratowała nam wakacje, woda termalna jest zawsze w mojej torebce. Można jej używać również u dzieci więc na pewno nie raz nam się przyda.

Carex. Krzysiowi jest niepotrzebny, ale dla rodziców niezbędny. Podczas całodziennej podróży ciężko jest zachować czystość rąk, a przecież jest to bardzo ważne przy kontakcie z malutkim dzieckiem. Co prawda nie zastąpi to umycia dłoni w wodzie z mydłem, ale lepsze to niż nic ;)

 

080814 5

 

proszek do prania i naturalne mydło, jako odpalamiacz. Ponieważ pojemność walizki jest ograniczona, a ciuszków dla maluszka nigdy nie jest za dużo, biorę ze sobą ten podręczny zestaw ratunkowy. Wiem ile razy w domu muszę zapierać ubranka Krzysia więc na pewno się przyda podczas wakacji.

 

080814 6

 

Mam nadzieję, ze niczego mi nie zabraknie. A Wy, Mamusie, coś jeszcze zabieracie ze sobą?

 

Mama Krzysia

Czytany 1744 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 maj 2016 09:18
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon