piątek, 24 kwiecień 2015

TYDZIEŃ Z NAMI – dzień 1.

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

TYDZIEŃ Z NAMI – dzień 1.

Zaczynamy tydzień, w którym zapraszam Was do naszego codziennego życia. Od pewnego czasu dostawałam wiele pytań o to jak wyglądają nasze zwykłe dni. Planowałam nawet przygotować wpis o typowym dniu, ale po co pokazywać jeden dzień skoro mogę cały tydzień ;)

1

 

Nie spodziewajcie się fajerwerków ani codziennego szaleństwa. Wbrew pozorom, czasami po prostu cały dzień lenimy się na kanapie. Zresztą, na pewno wiecie o czym mówię ;)

Nie przeciągając, zapraszam na piątkową fotorelację.

 

Pobudkę codziennie zapewnia nam Krzysiek. Zazwyczaj mały budzi się około ósmej. Kilka chwil później jemy już śniadanie. Krzysiu kaszkę, a ja…

 

2

 

W piątki i poniedziałki zawsze mam najwięcej pracy, którą muszę wykonać maksymalnie do godziny dwunastej.

 

3

 

Kiedy ja mam swoje obowiązki, Krzysiek najczęściej bawi się w swoim pokoju. Oczywiście nie zawsze wygląda to tak kolorowo. Czasami piszę maile, albo wykonuję ważne telefony z maluchem przy nogawce. Dzisiaj wystarczyło rozsypać duże klocki i Krzysiu bawił się około 40 minut.

 

4

 

5

 

6

 

Od dawna denerwowałam się na męża, że nie zamyka zabezpieczeń do szuflad. Dzisiaj wykonując te zdjęcia zorientowałam się, że to nie Piotr zapomina zamknąć, ale Krzysiek nauczył się je otwierać. Chyba przyszedł czas na przeniesienie niektórych rzeczy wyżej.

 

7

 

Po zabawie przyszedł czas na drzemkę. Po południu Krzysiek zawsze zasypia przy muzyce klasycznej i jest do tego tak bardzo przyzwyczajony, że już kilka dźwięków wystarczy aby usnął. Płyty z tą muzyką zabieramy zawsze ze sobą na wyjazdy. Kiedy nie mamy wystarczająco dużo czasu aby przyzwyczaić malucha do nowego otoczenia, włączamy płytę i dzięki temu Krzysiu czuje się jak w domu i z łatwością zasypia.

 

8

 

Maluch śpi a ja mam czas żeby spokojnie posprzątać w mieszkaniu.

 

9

 

Dzisiaj w odwiedziny przyjechał wujek Maks więc tuż po odebraniu go z dworca pojechaliśmy na kawę i szybkie zakupy.

 

10

 

11

 

Na obiad wybraliśmy się do restauracji Pireus. Jeśli lubicie grecką kuchnię, to gorąco polecam to miejsce w Bydgoszczy. Ja zamówiłam małże i były przepyszne!

 

12

 

13

 

Do domu dojechaliśmy tuż przed dziewiętnastą, czyli idealnie na kolację i kąpiel Krzysia. Powoli zaczynam rezygnować z podawania mleka modyfikowanego mojemu synkowi i wieczorna butelka jest jedyną w ciągu dnia.

 

14

 

Na koniec jeszcze zdjęcie z ulubionej wieczornej czynności mojego malucha, czyli… mycia zębów ;)

 

15

 

Teraz jest już wieczór. Krzysiu śpi i obudzi się dopiero rano. Piotr z Maksem rozmawiają o muzyce, a ja kończę ten wpis i uciekam pośmiać się z chłopakami J

Miłego wieczoru i do jutra!

 

Czytany 1055 razy Ostatnio zmieniany sobota, 25 kwiecień 2015 11:29
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon