wtorek, 26 maj 2015

Mamą być...

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Mamą być...

Takiego wpisu miało w ogóle nie być, ale przy okazji dzisiejszego Dnia Matki wzięło mnie na rozmyślanie.

mother 15522 640

 

Odkąd sama jestem mamą uważniej przyglądam się mojej własnej mamie. Bardzo często zastanawiam się co ja bym zrobiła w danym momencie, albo co powinnam zrobić, żeby otrzymać taki efekt w wychowaniu jaki moja mama uzyskała.

 

Dzisiaj rano, jak co dzień, Krzysiek śmigał po mieszkaniu ze swoim pchaczem. Na zakręcie stracił równowagę, przewrócił się, a za nim jego auto. Nie podbiegłam, nie dmuchałam, ale siedziałam i obserwowałam. Mały szybko się podniósł, guza sobie nie nabił, ale pchacz nadal leżał na boku. Przez chwilę przeszło mi przez myśl, żeby podejść, pomóc i pozwolić mu się dalej bawić, ale zrezygnowałam i tylko patrzyłam ukradkiem. Walka z pchaczem trwała chwilę. Były stęki, jęki, sapania, co pewien czas pojawiała się złość, ale walczył dalej. Co pewien czas zerkał na mnie, ale ja wtedy odwracałam wzrok udając, że jestem bardzo zajęta. Kiedy w końcu udało mu się postawić auto na koła nie było oklasków, triumfalnych śpiewów, ale powrót do rzeczywistości, czyli Krzysiek bawił się dalej, tak jakby nic się nie wydarzyło, a ja wróciłam do swojej pracy. Wtedy nie tylko zdałam sobie sprawę, że to co się przed chwilą wydarzyło to była ważna lekcja samodzielności dla Krzyśka, ale również zobaczyłam w sobie moją mamę.

 

Moja mama zawsze powtarza, że dobra matka musi być trochę leniwa. Tak, moja zdecydowanie była leniwa ;) Nie wyręczała, nie nadskakiwała i nie prowadziła mnie przez życie za rękę. Moja mama patrzyła i kierowała ukradkiem, pozwalając mi wierzyć, że decyzje, które podejmuję są moje własne, dając mi przy tym nieprawdopodobne poczucie bezpieczeństwa, że cokolwiek by się nie działo, mogę na nią liczyć. Takie drobne walki z przewróconym autem są dopiero początkiem naszej (mojej i Krzyśka) nauki życia. Krzysiek uczy się jak walczyć o swoje, a ja, jak go kształtować i usamodzielniać od samego początku. Długa droga przed nami, ale mam nadzieję, że kiedyś on, tak jak ja teraz, usiądzie koło mnie i powie... Mamo, dobra robota, dziękuję!

 

1404463581 3j0ala 600

Czytany 976 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 26 maj 2015 21:41
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon