wtorek, 07 marzec 2017

Przecież nie samym dzieckiem żyje mama #1

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Przecież nie samym dzieckiem żyje mama #1

Przygotowałam nowy cykl wpisów tylko dla dorosłych. Może przesadzam trochę z tą dorosłością, bo klauzuli „DOZWOLONE OD 18+" nie będzie, ale przygotowałam miejsce przeznaczone tylko dla dużych :)

Już od dłuższego czasu zastanawiałam się jak wpleść do bloga inne treści niż tylko rodzicielskie. Nie chcę zmieniać tematyki mojej strony, ale co pewien czas trafiam na coś, co chciałabym Wam polecić. Szkoda mi rozpychać zakładki na stronie głównej, a poza tym często wystarczy napisać - „Pyszne!", albo „Świetne jakościowo!", a to za mało na osobne posty. Na YouTubie dziewczyny przygotowują swoich „ulubieńców", więc postanowiłam, że ja przeniosę to na bloga i raz w miesiącu pokażę Wam moje „perełki". Zupełnie nie wiem, w którą stronę te wpisy pójdą, bo dużo rzeczy mnie ciekawi i inspiruje, ale jedno jest pewne, wszystkie pozycje, które znajdą się w moich zestawieniach będę bronić, bo jeśli coś polecam, to znaczy, że jest świetne (oczywiście według mnie).

 

Na dobry początek przygotowałam pięć rzeczy, które towarzyszyły mi przez cały poprzedni miesiąc.

 

Zapachy
Mam bardzo czuły węch i dużą wagę przywiązuję do tego, żeby w moim otoczeniu ładnie pachniało. Od kilku lat kupuję woski oraz świece zapachowe i mam kilku faworytów. Nie przepadam za zapachami owocowymi albo kwiatowymi. Zdecydowanie bardziej lubię jak w moim domu pachnie świeżością i czystością, właśnie dlatego uwielbiam „Fluffy towels", „Soft blanket" i „Clean cotton" z Yankee Candle. Dodatkowo na zdjęciu jest jeszcze jedna świeczka kupiona w Ikei. Nie ma ona nazwy, ale to seria zimowa w pięknym białym naczyniu z pokrywką. Zdecydowanie polecam te zapachy, bo one powodują, że w domu od razu robi się przytulniej.

 

thumb DSC 0033 1024

 

 

Chipsy kokosowe
To jest moje największe odkrycie zeszłego miesiąca - chipsy kokosowe. Zupełnie nie przypominają w smaku i wyglądzie wiórków kokosowych. One smakują jak zimny kawałek prawdziwego kokosa kupiony w upalny dzień na plaży w ciepłych krajach. Jeśli taki kiedykolwiek jadłyście, to zakręci Wam się łezka w oku, a jeśli nie próbowałyście, to od razy zamarzycie o wakacjach nad Morzem Śródziemnym :) Chipsy kokosowe można kupić w sklepie Tiger. Jeśli zajrzycie na ich półki z jedzeniem, to sprawdźcie też chipsy z ciecierzycy i chipsy warzywne. Mówię Wam, pycha!

 

thumb DSC 0003 1024

 

 

Herbata
Przez zimę piję bardzo dużo herbat, żeby zupełnie o nich zapomnieć od września do jesieni. Dowiedziałam się od znajomej o herbatach Yogi Tea. Jeśli ich nie znacie, to gorąco polecam. Te mieszanki są przepyszne, a składniki pochodzą z upraw ekologicznych. Polecam!

 

thumb DSC 0054 1024

 

 

Serial
O serialach planuję przygotować osobny wpis, ale jednego tytułu nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Mowa o serialu „Żona idealna". Zaczęłam go oglądać z polecenia i długo musiałam się przekonywać, ale jak już wpadłam, to po uszy. W lutym spędziłam wiele czasu śledząc losy głównej bohaterki i nawet w chwili jak to pisze, serial leci w tle. „Żona idealna" to serial, który rozgrywa się w środowisku prawniczym. Trochę może przypominać „W garniturach", ale tutaj zamiast młodego i rezolutnego „cwaniaka", główną bohaterką jest dorosła kobieta z dobrym wykształceniem i dużym bagażem doświadczeń. Alice, tytułowa żona, jest tak sztywna, że przez cały czas zastanawiam się, czy grająca ją aktorka (Julianna Margulies) jest taka na prawdę, czy po prostu tak świetnie gra. Ten serial ma jeden minus - odcinek trwa ok. 45 minut, każdy sezon składa się 22 - 23 odcinków, a sezonów powstało... siedem. Teraz już wiecie czemu napisałam, że wpadłam po uszy.

 

Zdecydowanie polecam ten serial, bo chociaż nie jest najlepszym jaki w życiu widziałam, to miło się przy nim spędza czas (czyt. sprząta, prasuje itp;). „Żonę idealną" można oglądać na Netflix'ie.

 

thumb Zrzut ekranu 2017 03 07 o 17.05.20 1024

 

 

Motywator
Zazwyczaj nie oglądam wystąpień motywacyjnych, ale to faktycznie do mnie dotarło i bardzo często do niego wracam. Wystąpienie, które mam na myśli to „Pełna moc możliwości" przygotowane przez Jacka Walkiewicza. Kto widział, doskonale wie co mam na myśli, a kto nie widział, niech nie czyta tego wpisu do końca, tylko klika TU. :)

 

thumb Zrzut ekranu 2017 03 07 o 17.03.54 1024

 

Ponieważ zakładam, że wszyscy teraz się motywujecie wystąpieniem Pana Walkiewicza, napiszę tylko, że jestem bardzo ciekawa rzeczy, które Wam towarzyszą w ostatnim czasie, albo takich, które zostały w Waszej głowie. Polećcie seriale, książki, kosmetyki, jedzenie, miejsca, wszystko co dla Was ważne, bo z największą przyjemnością się z nimi zapoznam.

 

Spodobał Ci się ten wpis? 

 Zostaw po sobie znak w postaci komentarza albo polub, lub udostępnij wpis na Facebooku. 

 Zapraszamy też na raczkowy profil na Facebooku - KLIK i Instagramie - KLIK.

 Do napisania! :)

 

 

 

Czytany 941 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 07 marzec 2017 16:52
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon