czwartek, 01 styczeń 2015

Oby nam się!

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Oby nam się!

Witamy w 2015 roku ! :)
Dziś trochę o naszym Sylwestrze, o nas samych, wspomnieniach, planach i...

 010115

 

Takiego Sylwestra potrzebowaliśmy.

 

Od wielu lat mieliśmy problem z Sylwestrami. Co roku w okolicach października wpadamy na pomysł, żeby zebrać wszystkich naszych znajomych, wynająć salę, albo przynajmniej stoliki w fajnym klubie i tak przywitać Nowy Rok. Jeszcze ani razu nam się to nie udało. Dlaczego? Głównie dlatego, że większość naszych przyjaciół rozjechała się po Polsce i zgromadzenie wszystkich w jednym miejscu jest karkołomnym zadaniem. Dodatkowo chyba nie do końca chciałabym być organizatorką takiej imprezy. Za dużo czasu i nerwów. Po cichu liczę, że może ktoś inny wpadnie na ten sam pomysł i on weźmie na siebie całą organizację. ;)
Przez sześć Sylwestrów, jakie spędziłam razem z Piotrem, tylko raz byliśmy na dużej zabawie i... była to najgorsza impreza w moim życiu. Pozostałe Nowe Roki spędzaliśmy w kameralnych gronach, albo sami.

 

W tym roku, ze względu na to, że mamy małego bobaska, oczywistym było, że spędzimy Sylwestra we dwójkę, w domu. Poprzedni rok był szalony, a ostatnie dni 2014 roku przeleciały w takim tempie, że mam wrażenie jakbym część z nich gdzieś zgubiła, albo przespała. W związku z tym, w Sylwestra odpoczywaliśmy. Były drinki z palemką, paella z chorizo, ostatnie dwa odcinki Homeland i trochę dwójki, polsatu i tvn'u. O północy poszliśmy do Krzyśka, który otworzył oczy, uśmiechnął się i zasnął. Było super! Idealne zakończenie szalonego roku 2014 i rozpoczęcie 2015, który wcale nie ma zamiaru zwalniać. Planów mamy od groma, ale zgodnie z maksymą: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu o swoich planach!", nic nie mówię ;) Zobaczycie sami.

 

Jaki był rok 2014?
Najlepszy! Przede wszystkim urodził się Krzysiek, który przewrócił nam świat do góry nogami. Poza tym oboje z mężem mieliśmy bardzo dużo pracy zawodowej. Początkowo łudziliśmy się, że po narodzinach brzdąca będzie spokojnie, ale już od początku ubiegłego roku pojawiły się nowe zlecenia, ciekawe współprace i nici ze stopowania. Jeszcze na to wszystko podróżowaliśmy. Dużo jak na wyjazdy z bobaskiem. Część z wyjazdów nawet nie zdążyła się pojawić na blogu, ale szkice wpisów są, więc nic straconego.

 

Jaki będzie 2015?
Zapowiada się jeszcze lepiej niż poprzedni! Będę Was informowała na bieżąco :)
Na dobry początek, od dziś, ruszył raczkowy instagram - http://instagram.com/raczkujacwswiat/. Będzie nas tam dużo, nawet bardzo dużo!
Od jutra zaczynam nowy cykl. Kulinarny. Miałam wiele radości przygotowując dla Was startowe wpisy i wiem, że na pewno się spodobają :)
Niedługo ruszy nasza nowa stronka i blog będzie wyglądał zupełnie inaczej. Wszystko właśnie się tworzy. Już nie mogę się doczekać!
Jedno mogę zagwarantować... będzie aktywnie, jak na nas przystało :)

 

Rozpoczynamy 2015 rok z uśmiechem od ucha do ucha!
Oby nam się i do siego!

Czytany 868 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 luty 2015 21:51
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon