wtorek, 08 marzec 2016

Naklejki wielokrotnego użytku – Melissa and Doug

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Naklejki wielokrotnego użytku – Melissa and Doug

„Nie dawaj dziecku naklejek!" – mówili. „Wszystko nimi poniszczy!" – przekonywali. A ja dałam i teraz Was przekonam, że danie dziecku naklejek nie zawsze wiąże się z koniecznością wymiany mebli na nowe.

Nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie, że jeśli jest naklejka, to koniecznie trzeba ją przykleić. Kiedyś wynajmowaliśmy mieszkanie i mimo, że było ładnie urządzone, to na meblach poprzyklejane były serduszka WOŚP. Fajnie jest sobie nakleić takie serduszko, ale czy musi ono „zdobić" mieszkanie przez cały rok? Wiem, że maluchy lubią przyklejać, a ja lubię jak mój Krzysiu się cieszy i zdobywa kolejne umiejętności. Kiedy znalazłam książeczkę z naklejkami wielokrotnego użytku kupiłam ją bez dokładniejszego analizowania. I całe szczęście, bo jeśli przyjrzałabym się dobrze, to zauważyłabym, że przeznaczona jest dla dzieci od 3. roku życia, a mój Krzysiu miał wtedy półtora roku. Staram się nie dawać mu zabawek, do których jeszcze nie dorósł, ale w tym przypadku, przy niewielkiej ingerencji rodzica, książeczka jest idealna nawet dla takich maluszków.

 

1

 

Książka z naklejkami, o której mowa to POJAZDY firmy Melissa&Doug.
Od razu zaznaczę, że jest bardzo wiele rodzajów tych naklejek i jeśli macie w domu małą księżniczkę, to dla niej też znajdziecie idealny zestaw (zdjęcia na końcu wpisu).

 

Zestaw składa się z pięciu dużych (format A3) tekturowych plansz, przedstawiających różne scenerie. W naszym zestawie jest morze, plac budowy, lotnisko, dworzec kolejowy i miasto. Do każdej planszy dołączona została druga, z naklejkami. W sumie mamy aż 165 naklejek wielokrotnego użytku. Same zobaczcie jaki olbrzymi jest ich wybór.

 

3

 

12

 

9

 

4

 

7

 

8

 

10

 

15

 

17

 

Cała książeczka została świetnie przemyślana. Każdą z plansz można oderwać od zestawu i dawać dziecku pojedynczo. Szczególnie w przypadku młodszych dzieci ma to duże znaczenie, bo zbyt duża ilość elementów będzie dla malucha męcząca i w efekcie szybko się zniechęci.

 

Jak my się bawimy?
Początkowo wyrwałam dla Krzysia jedną planszę (morze) i sama wybrałam kilkanaście naklejek. Najpierw wytłumaczyłam scenerię, czyli pokazałam czym jest most i jak na moście jeżdżą auta. Zwróciłam jego uwagę na plażę, morze, niebo i pomost. Chciałam, żeby podstawowa plansza była dla niego jak najbardziej zrozumiała, bo tylko wtedy cała zabawa ma sens. Następnie oderwałam kilka (moim zdaniem najłatwiejszych) naklejek i podobnie jak wcześniej, tłumaczyłam co się dzieje na poszczególnych obrazkach. Oczywiście możecie zapytać na ile półtoraroczne dziecko jest w stanie to wszystko zrozumieć, a ja Wam powiem, że taki maluch zaskakująco dużo rozumie. Ważne jest jednak, żeby przy kolejnych razach przypominać wszystko od początku. Teraz Krzysiu ma niespełna dwa latka i wie dokładnie jaki statek chce nakleić i gdzie on powinien się znaleźć. Najczęściej mamy jednak do czynienia z katastrofami, gdzie okręt, żaglówka, delfin, kaczka i samolot zderzają się ze sobą, ale to „bam" sprawia największą frajdę.

 

a1

 

Dla Krzysia bardzo ciekawe jest też samo naklejanie i odklejanie elementów, co dla mnie oznacza rozwijanie małej motoryki. Starsze dzieci na pewno chętnie będą przygotowywały całe obrazki i opowiadały co się na nich dzieje, a możliwości jest bez liku. Przecież nikt nie powiedział, że samolot nie może lądować na budowie, a łódka nie jest przewożona na ciężarówce w mieście. Książka z naklejkami Melissa&Doug jest też świetnym sposobem na zapoznanie dzieci z pojęciem perspektywy. Niektóre naklejki są mniejsze od pozostałych i warto zwrócić uwagę dziecka, że to co jest bliżej nas wydaje się większe, a to co dalej, mniejsze.

 

Może to zabrzmieć trywialnie, ale w przypadku tej zabawy rzeczywiście ograniczać może tylko wyobraźnia, a ona u dzieci jest nieograniczona.

 

Naszą książeczkę kupiłam na stronie edukatorek.pl, a jej cena to ok. 25zł. Zdecydowanie jest to zabawka na bardzo długo, tym bardziej, że Krzysiu nadal bawi się pierwszą planszą, bo ona cały czas jest dla niego niezwykle fascynująca.

 

A oto inne zestawy z tej serii:

Melissa

A Wasze maluszki lubią naklejki? Jak Wam się podoba książeczka Melissa&Doug?

 

Czytany 2825 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 marzec 2016 21:48
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon