czwartek, 21 kwiecień 2016

Gra LOTTO. DOM

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Gra LOTTO. DOM

z cyklu PARTYJKA Z MALUCHEM

Długo szukałam gier dla maluszków, bo tak naprawdę wcale nie ma ich dużo. Może dlatego cały czas panuje przekonanie, że planszówki kupuje się najwcześniej dla przedszkolaków.


Dziś pokażę, że z dwulatkami gra może być tak samo fajna jak ze starszymi dziećmi. Jeśli Wasze maluszki dopiero zaczynają przygodę z grami, to niedawno pisałam o 5 sposobach jak ugryźć planszówkę i tam znajdziecie wszystko podstawowe zasady co, jak i kiedy [KLIK].

 

A tak na marginesie. Kiedy powiedziałam znajomym, że kupiłam kilka planszówek dla Krzysia – wtedy niespełna dwulatka - byli bardzo zdziwieni. Mnie dziwi to, że dwulatek grający na tablecie to nie jest powód do dziwów, a ten nad grą planszową tak?

 

Wracając do sedna. Poznajcie bardzo prostą grę, która idealnie sprawdzi się jako pierwsza planszówka maluszka.

 

4

 

Lotto. Dom od firmy Granna, to gra, która ma za zadanie rozwijać u dziecka spostrzegawczość, umiejętność logicznego myślenia i zachęcać do rozmowy o otaczającym świecie.

 

W pudełku znajdują się cztery kartonowe obrazki przedstawiające różne pomieszczenia w domu – salon, pokój dziecka, kuchnię i łazienkę. W każdym z nich panuje ogromny bałagan.

 

1

 

3

 

Dodatkowo, w pudełku znajdują się 24 kartoniki, na których narysowane są przedmioty, które znajdują się w poszczególnych pomieszczeniach. Na każdy pokój przypada sześć kartoników.

 

2

 

Zadaniem graczy jest odnalezienie w pomieszczeniach przedmiotów, które są narysowane na kartach. Wygrywa to dziecko, które pierwsze uzbiera wszystkie kartoniki. Tak najogólniej wyglądają zasady. Gra jest jednak skonstruowana w taki sposób, że w miarę jak maluszek rośnie, możemy konstruować własne zasady. Zobaczcie jak my teraz gramy, a jak planuję grać z Krzysiem w przyszłości. Wszystkie poniższe reguły zostały wymyślone przeze mnie, a jeśli chwilę dłużej pomyślicie, to na pewno wymyślicie jeszcze wiele ciekawych sposobów na rozgrywki.

 

5

 

Wersja bardzo łatwa – pierwsza rozgrywka.
Gra Lotto. Dom idealnie nadaje się zarówno dla jednego, jak i kilkorga graczy. Za pierwszym razem to ja wybrałam pokój i sama wyszukałam odpowiednie kartoniki z przedmiotami (oczywiście pamiętajcie o zasadzie – A wszystko zaczyna się od nudy... [KLIK]). Krzysia zadaniem było pokazanie na obrazku, gdzie dane rzeczy się znajdują. Od razu powiem, że nie jest to aż takie łatwe jak się może wydawać, bo bałagan w pokojach jest naprawdę spory.

 

Wersja średnio trudna – memo.
Zakładamy, że bawią się dwie osoby. Wszystkie kartoniki z przedmiotami układamy na stole obrazkami do dołu, a uczestnicy wybiera sobie dwa pokoje. Każdy z graczy ma za zadanie odwrócić tylko jeden kartonik i jeśli znajduje się on w pokoju, który leży przed nim, to zdobywa punkt. Jeśli nie, odkłada kartonik z powrotem na stół. Drugi gracz, jeśli zapamiętał gdzie jest kartonik, może go wziąć, albo wybrać inny. Oczywiście jest to najprostsza wersja memo i kiedy dziecko zorientuje się, że odkładany kartonik zawsze będzie tym, który należy do niego, zmodyfikujecie zasady ;)

 

Wersja najtrudniejsza.
Ta wersja przeznaczona jest dla dzieci, które już bardzo swobodnie mówią. Na środku stołu rozkładamy cztery pokoje. Każdy z graczy losuje jeden kartonik z przedmiotem i zaczyna opisywać co na nim widzi, ale nie może użyć nazwy tego przedmiotu. Na przykład. Gracz wylosował kartonik z misiem i zaczyna go opisywać – ten przedmiot jest malutki, lubię się do niego przytulać, ma oczy i uczy itd. Ten kto zgadnie dostaje kartonik, a wygrywa ta osoba, która będzie miała najwięcej kartoników.

 

Tę wersję można jeszcze bardziej utrudnić i zamienić się rolami. Osoba, która wylosuje kartonik może mówić tylko TAK, albo NIE. Wtedy to inni gracze zadają pytania. Na przykład: czy ta rzecz znajduje się w kuchni, czy można ją zjeść, czy jest ciepła, czy tata często tej rzeczy używa itd. I jeszcze jedno. Zwróćcie uwagę na skrzaty, które wyglądają z różnych miejsc. One mogą być inspiracją do stworzenia kolejnych zasad.

 

Zobaczcie, niby prosta gra przeznaczona dla dzieci od 2. roku życia (chociaż uważam, że trochę młodsze dzieci też będą się dobrze bawiły), a wystarczy trochę pomyśleć i powstaje gra na wiele lat i wiele wspaniałych wieczorów. U nas sprawdziła się znakomicie jako pierwsza gra dla Krzysia. 

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do wspólnych gier nawet z maluszkami. Jeśli znacie jakieś inne gry dla dzieci od 1,5-3 lat, to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu. No i oczywiście, jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tej gry, to pytajcie śmiało.

 

Spodobał Ci się ten wpis? 

Zostaw po sobie znak w postaci komentarza albo polub, lub udostępnij wpis na Facebooku. 

Zapraszamy też na raczkowy profil na Facebooku - KLIK i Instagramie - KLIK.

Do napisania! :)

 

Czytany 886 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 27 kwiecień 2017 07:43
 

KTO TO TAKI           WSPÓŁPRACA           KONTAKT

 

facebook icon instagram icon